W ostatnich dniach temperatura za oknem przekracza 30 stopni. Upały dokuczają  wszystkim, zarówno nam ludziom, jak i zwierzętom. Staramy się dużo pić, schładzać kąpielą i przebywać w cieniu. Są jednak zwierzęta, które znalazły inny, osobliwy sposób na termoregulację.

Żyjące w naturze jedynie na kontynencie australijskim torbacze koala (Phascolarctos cinereus) rzadko pobierają wodę w tradycyjny sposób. Przeważnie woda wraz z substancjami mineralnymi jest wchłaniana z roślin, którymi się żywią (głównie eukaliptusy). W ekstremalnych warunkach długotrwałych susz, koale szukają innego źródła wody. W 2009 roku internet obiegły zdjęcia strażaka, który poił butelką spragnione zwierzę, po gigantycznym pożarze buszu w Wiktorii.

Skoro nie pobierają wody, jak w takim razie radzą sobie w trakcie upałów? Odpowiedź na to pytanie znaleźliśmy w wynikach badań opublikowanych na łamach Royal Society Journal. Koale spędzają większość swojego życia w koronach drzew, a na ziemię schodzą głównie w celu przemieszczenia się na kolejne drzewo. Naukowcy zaobserwowali, że regulują ciepłotę swojego organizmu poprzez przywieranie ciałem do drzewa (prościej mówiąc przytulają się do niego).

koala
Koala australijski., Fot. Pixabay CC0

W trakcie eksperymentu wyjaśniającego zjawisko tych zachowań koali, użyto kamer termowizyjnych. Dzięki nim zaobserwowano, że zwierzęta w trakcie upałów przenosiły się na niższe, chłodniejsza partie drzew. Gdy temperatura powietrza w ciągu dnia wynosiła 39 st C, pień drzewa był o około 7 st C chłodniejszy. Obejmowanie drzewa daje zatem możliwość, oddania części ciepłoty własnego ciała, a przez to jego słodzenie.

Mocne kończyny umożliwiające zawisanie w takiej pozycji są niewątpliwie niezbędnym przystosowaniem do życia w gorącym klimacie, dzięki czemu zwierzęta unikają przegrzania i zwiększają swoje szanse na przeżycie.

opr.Anna Strojnowska


Źródło:

Briscoe J.N. et.al, (2014): „Tree-hugging koalas demonstrate a novel thermoregulatory mechanism for arboreal mammals”, Royal Society Journal Biology Letters

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *